Strona główna  

SPAGHETTI

Spaghetti, czyli na szybko

Spaghetti carbonara, spaghetti z sosem pomidorowym, spaghetti w folii, Spaghetti Angelica

Spaghetti, jak wszystkie wymyślone przez Włochów rodzaje pasta, mają nieskończoną liczbę wariantów, które jeszcze długo będą się mnożyć, ale ja dziś zaproponuję kilka łatwych przepisów na makaron, takich, których czas przygotowywania nie przekracza kilkunastu minut.

Makaron powinno się gotować w takiej ilości osolonego wrzątku, która co najmniej dziesięciokrotnie przekracza jego objętość. Nie należy gotować go dłużej niż do stanu al dente, ale co to dokładnie znaczy, pozostaje sprawą bardzo względną, nawet pośród Włochów - najlepiej znaleźć własny "złoty moment" (niektórzy przyjmują jako zasadę gotowanie spaghetti o minutę krócej, niż podano na opakowaniu). Przed wrzuceniem makaronu wlewam do wrzątku odrobinę oleju, dzięki czemu makaron na pewno nie będzie się potem kleił. Jeśli chodzi o wieczny dylemat, ile wrzucić do garnka makaronu, to najczęściej przyjmuje się 120 g na jedną porcję.

Spaghetti carbonara

Popularny klasyk. Drobno posiekany boczek wrzucam na gołą patelnię, podsmażam, aż puści tłuszcz, wlewam słodką śmietankę i redukuję ten sos, mieszając, żeby się nie przypalił. W to wrzucam ugotowane, odsączone spaghetti.

 

Po nałożeniu porcji na środek każdego talerza, na makaron wbijam żółtko, które każdy sam sobie wymiesza. Parmezan podaję osobno.

Spaghetti z sosem cytrynowym

Kompletnie nietypowe spaghetti, ale bardzo pyszne, proszę tylko spróbować. A jakie łatwe! Na cztery osoby 200 g słodkiej śmietanki gotujemy 5-10 min na mocnym ogniu, aż zgęstnieje (w Polsce śmietanka często się warzy, ale dobra nie ma prawa!). Nie powinno się przypalić, a jeżeli się przypali, to znaczy, że garnek jest zły i trzeba go wymienić. Odpowiednio podgotowana śmietanka ciemnieje i zmienia kolor na żółty.

Teraz dodajemy po kropelce sok wyciśnięty z jednej całej cytryny, intensywnie mieszając kolistymi ruchami od spodu. Jeszcze małe chlupnięcie alkoholu, może być wódka, i zaraz potem wrzucamy do garnka z sosem odsączone spaghetti, mieszamy, na wierzch sypiemy garstkę tartego parmezanu - i gotowe.

Spaghetti z sosem pomidorowym

50 g siekanej cebuli i jeden ząbek czosnku szklę na oliwie (im lepsza, tym lepiej, ale tych najdroższych szkoda do smażenia).

Przy okazji udzielę krótkiej instrukcji, jak obierać i siekać czosnek, bo wiem, że wiele osób miewa z tym kłopoty: najpierw każdy ząbek czosnku rozgniatam płazem szerokiego noża, dopiero potem obieram gołą ręką, jako że łuskowata skórka sama teraz odchodzi; odcinam końcówkę przy korzonku i przekrawam wzdłuż; niektórzy usuwają teraz środkową warstwę cebulki, ostrą w smaku, żeby złagodzić, udelikatnić aromat; bokiem noża rozgniatam połówki ząbków, przyciskając mocno ręką, lekko siekam przez moment, po czym silnie rozcieram tym samym nożem i jeszcze raz siekam.

Wrzucam w to 200 g rozdrobnionych pomidorów z puszki (trzeba być ostrożnym przy zakupach, bo te puszki bywają bardzo różnej jakości), dla koloru dodaję łyżeczkę koncentratu, trzymam ok. 10 min na dużym ogniu, sporadycznie mieszając, solę, pieprzę, dorzucam szczyptę siekanej świeżej bazylii, jeszcze chwileczkę trzymam na ogniu i sos gotowy. Na wydaniu warto sypnąć nań parmezanu.

Spaghetti w folii

Oto przepis szwajcarski, który Włochom nie przypadłby raczej do gustu, mnie jednak wydaje się bardzo atrakcyjny.

Na płachcie kuchennej folii aluminiowej (lub pergaminu) układam pokrojony w cienkie paski boczek, na nim trochę rozdrobnionych pomidorów z puszki, potem zaś ugotowane spaghetti, wymieszane z resztą sosu pomidorowego, który został nam z innego przedsięwzięcia kulinarnego. Na wierzchu kładę dwa fileciki anchois, odrobinę masła i gałązkę pietruszki. Całość zawijam w folię i wkładam do pieca (180iC) na 10 minut.

Spaghetti Angelica

Szklę na maśle drobno posiekaną cebulę i wrzucam na nią małą puszeczkę filetów z anchois (mogą być korki z kaparami) wraz z towarzyszącą im oliwą. Rozgniatam anchois na drobne kawałki, które mają rozpłynąć się w sosie, dodaję trochę posiekanego peperoncino (ostrej papryczki chilli), trochę siekanej świeżej bazylii (od biedy może być suszona) i po lekkim podsmażeniu zalewam pomidorami z puszki (ok. 150 g). Nie solę, ale lubię dodać szczyptę pieprzu. Duszę, aż zgęstnieje. Mieszam z makaronem, dodaję siekane czarne oliwki i kapary, a na wydaniu posypuję parmezanem.

...........