|
Wyciśnięty
sos redukuję chwilę na dużym ogniu i zaciągam śmietaną. Na końcu
zaciągam masłem (trzepiąc sos ubijaczką do białek). Należy podawać
natychmiast, gdyż po jakimś czasie sos może zacząć się warzyć.
Podaję
do ryby, np. sandacza na parze, i posypuję kaparami. Znakomicie
nadaje się też do kurczaka albo do gotowanej cielęciny.
Sos
szafranowy
Na
podsmażoną w garnku cebulę wrzucam pokrojone w najdrobniejszą kosteczkę
jarzyny - po ok. 50 g marchewki, selera i łodygi fenkułu, zwanego
też koprem włoskim (w Polsce niełatwo go dostać i jak nie mam, to
trudno, obywam się bez niego), smażę przez krótką chwilę na dużym
ogniu, mieszając, po czym dodaję tak samo pokrojone pieczarki (50
g), wlewam ok. 30 g białego wytrawnego wina i 100 g wywaru z jarzyn.
Teraz
czas na głównego bohatera tego przepisu, szafran, wrzucam więc do
garnka szczyptę czerwonawych suszonych włosków (jeśli macie tylko
sproszkowany szafran, nieco gorszy, to trudno, ale wtedy trzeba
go sypnąć trochę więcej).
Gdy
wywar i wino zagotują się, wlewam 150 g gęstej śmietany. Doprawiam
do smaku solą, pieprzem i odrobiną soku z cytryny. Trzymam garnek
jeszcze chwilę na ogniu, pamiętając jednak, że jarzyny powinny pozostać
trochę chrupkie. Na końcu wrzucam 50 g posiekanego szczypioru z
dymki (można użyć zwyczajnego szczypiorku, chociaż efekt będzie
nieco gorszy).
Ten
pyszny sos, który jednocześnie spełnia funkcję towarzyszącej daniu
jarzyny, podaję do gotowanego kurczaka, smażonych ryb, znakomicie
się sprawdza także z wszelkimi owocami morza.
Sos
estragonowy z zielonym groszkiem
Do
ok. 200 g rosołu z kury dolewam 30 g białego wina, wrzucam dwie
szczypty estragonu i gotując na dużym ogniu, czekam, aż płyn zredukuje
się o połowę.
Dodaję
100 g kwaśnej śmietany i dalej gotuję, aż sos osiągnie pożądaną
konsystencję.
Teraz
wrzucam 100 g zielonego groszku - najlepszy jest, oczywiście, świeży,
ale można też użyć mrożonego; groszku z puszki zdecydowanie nie
polecam (uwaga: rozmrożony groszek bardzo szybko się psuje; kwaśnieje
w kilka godzin, nawet w lodówce). Gotuję jeszcze tylko krótką chwilę
(groszek powinien pozostać lekko twardawy) i na samym końcu, tuż
przed podaniem, wkładam łyżkę stołową świeżego masła.
Sos
ten znakomicie pasuje smakowo do pieczonego lub smażonego schabu,
choć kolorystycznie najlepiej prezentuje się z krwistą wołowiną.
Można go też z powodzeniem podawać do ryb, wtedy jednak rosół z
kury zastępuję bulionem rybnym.
Sos
ziemniaczany z kawiorem
150
g ziemniaków kroję w kosteczkę - ziemniaki powinny być mączyste.
Jedną małą drobno posiekaną cebulę podsmażam lekko na oliwie, wrzucam
ziemniaki, mieszam i po chwili podlewam odrobiną białego wina. Wlewam
100 g gęstej śmietany i tyle samo bulionu cielęcego (albo z kurczaka;
może też być bulion z kostki) - mieszam, solę, pieprzę, dodaję szczyptę
lub dwie tartej gałki muszkatołowej. Gotuję na małym ogniu, aż ziemniaki
zmiękną. Mikserem robię puree i ewentualnie jeszcze raz doprawiam.
Na końcu wkładam do sosu kuleczki czerwonego kawioru (20 g).
Podaję
z rybami, np. do łososia gotowanego na parze.
...........
|