|
Gdy
jogurt jest zbyt rzadki, zagęszczam go w następujący sposób: sito
wykładam szmatką (lnianą lub bawełnianą), wylewam na nią jogurt
i czekam około godziny (lub dłużej), aż wysączy się część wody.
Raitę
je się łyżką. Podaję ją jako samodzielną przekąskę lub jako dodatek
do ostrych dań.
Pasta
jogurtowa
Jeśli
wylany na szmatkę jogurt potrzymać na sicie całą noc, tak zgęstnieje,
że wystarczy wyłożyć go na miseczkę, wokół brzegu polać odrobinę
oliwy, posypać siekaną miętą i podać na stół w charakterze pasty.
Serwuję ją na śniadanie zamiast twarożku (jest pyszna z chlebem)
lub jako dodatek do dań orientalnych.
Twarożek
curry
Aromatem
Indii można też urozmaicić smak białego sera.
200
g twarożku ziarnistego (może być też zwyczajny biały ser) mieszam
z pół łyżki stołowej curry, dwoma łyżeczkami miodu, odrobiną oliwy,
łyżeczką siekanego szczypiorku, dwoma szczyptami soli i taką samą
ilością pieprzu.
Sałatka
cebulowa
Jedną
dużą czerwoną cebulę (jest mniej ostra, co jest warunkiem powodzenia)
kroję w krążki (nie bardzo cienkie), podlewam oliwą i odrobiną soku
z cytryny, sypię po szczypcie soli i cukru. Dodaję odrobinę posiekanej
świeżej papryczki chilli (może być też suszona, w proszku) i połówkę
pokrojonego w kosteczkę, obranego ze skóry pomidora, mieszam. Na
koniec dodaję drobno siekanej zielonej pietruszki.
Zarówno
sałatka z cebuli, jak i opisany wyżej twarożek curry rewelacyjnie
pasują do klopsików z mielonego mięsa, tak ciepłych, jak i zimnych.
Hacktaetschli
Oto
wariant popularnych w Polsce kotletów mielonych, pochodzący z mojej
rodzinnej Szwajcarii.
Pół
kilo siekanego (lub mielonego) mięsa - może być wieprzowe, wołowe,
cielęce, kombinacja wieprzowej karkówki pół na pół z kurczakiem
- mieszam z jedną posiekaną cebulą.
Marchew
średniej wielkości pokrojoną w drobną kostkę (w żadnym wypadku tartą!)
i ok. 100 g skrojonego w kosteczkę pora (tylko biała część!) lekko
podsmażam na oliwie, na tyle, żeby pozostały chrupkie.
Jedną
startą bułkę pszenną wsypuję do 100 g mleka. Do mięsa wbijam 2 jajka,
wlewam mleko z bułką, wsypuję podsmażone jarzyny. Solę i pieprzę
dość obficie, i wyrabiam ręką na możliwie jednolitą masę. Formuję
płaskie, okrągłe kotleciki, kładę na rozgrzany olej i smażę z obu
stron na średnim ogniu, aż będą brązowe (uważać, żeby się nie przypaliły
na czarno!). Odpowiedni stopień zesmażenia poznaję przyciskając
je do patelni palcem - mają być sprężyste, ale dość twarde (zwłaszcza
w przypadku wieprzowiny i drobiu mięso powinno być całkowicie ścięte).
Specyficznego
charakteru nadaje im marchewka, ekscytujące jest zwłaszcza niecodzienne
spotkanie chrupkości zimnej cebuli (sałatka cebulowa) z chrupkością
ciepłej marchewki.
Sałatka
Cezara
To
surówka bardzo popularna zwłaszcza w Ameryce.
Liście
sałaty, najlepiej "lodowej", tej chrupkiej, polewam sosem,
który przygotowuję mieszając dokładnie łyżeczkę wyciśniętego lub
startego czosnku, dwie łyżeczki oliwy, dwa plastry usmażonego na
chrupko i posiekanego boczku, łyżkę soku wyciśniętego z cytryny,
dwa roztarte fileciki anchois, dwie łyżki kwaśnej śmietany i garstkę
parmezanu. Z wierzchu posypuję drobnymi grzaneczkami i siekaną pietruszką.
Sałatka
mieszana
Do
miski wkładam pół stołowej łyżki musztardy, łyżkę soku z cytryny
i ucieram z dwoma łyżkami oliwy. Liśćmi sałaty, najlepiej kilku
różnych gatunków, "wycieram" miskę. Sałatę obsypuję krewetkami
usmażonymi na oliwie z czosnkiem. Niektórym takie danie wystarcza
za cały letni lunch.
Urlop
przysługuje także i kucharzom, żegnam się więc z Czytelnikami na
miesiąc
...........
|