Strona główna  

Prosto

Prosto i pysznie, czyli jogurt i klopsiki

Raita ogórkowa, pasta jogurtowa, twarożek curry, sałatka cebulowa, Hacktaetschli, sałatka Cezara, sałatka mieszana

Dziś kilka dalszych przepisów na lekkie dania letnie, proste do przyrządzenia. Wszystko to raczej bardzo znane potrawy, proponuję jednak przyjrzeć się ich mniej znanym w Polsce wariantom.

Jogurt, to zdrowe i niezwykle orzeźwiające wcielenie mleka, najszersze bodaj zastosowanie znalazł w kuchni hinduskiej. Oto prościutka wersja raity, którą z powodzeniem serwowałem pod najrozmaitszymi szerokościami geograficznymi:

Raita ogórkowa

Ogórkom (4 sztuki) obcinam oba końce, obieram je i przekrawam wzdłuż. Usuwam pestki za pomocą łyżki. Wydrążone ogórki posypuję dość obficie solą i odstawiam na kwadrans (chodzi o to, aby sól wyciągnęła z ogórków wodę, dzięki czemu staną się bardziej chrupkie).

Rozdrabniam ogórki na najgrubszej tarce, wyciskam sok ręką i zlewam. Siekam kilka listków świeżej mięty (nie musi być bardzo drobno) i dorzucam do ogórków. Wlewam ok. 100 g jogurtu, który musi być gęsty, mieszam, solę i pieprzę do smaku.

 

Gdy jogurt jest zbyt rzadki, zagęszczam go w następujący sposób: sito wykładam szmatką (lnianą lub bawełnianą), wylewam na nią jogurt i czekam około godziny (lub dłużej), aż wysączy się część wody.

Raitę je się łyżką. Podaję ją jako samodzielną przekąskę lub jako dodatek do ostrych dań.

Pasta jogurtowa

Jeśli wylany na szmatkę jogurt potrzymać na sicie całą noc, tak zgęstnieje, że wystarczy wyłożyć go na miseczkę, wokół brzegu polać odrobinę oliwy, posypać siekaną miętą i podać na stół w charakterze pasty. Serwuję ją na śniadanie zamiast twarożku (jest pyszna z chlebem) lub jako dodatek do dań orientalnych.

Twarożek curry

Aromatem Indii można też urozmaicić smak białego sera.

200 g twarożku ziarnistego (może być też zwyczajny biały ser) mieszam z pół łyżki stołowej curry, dwoma łyżeczkami miodu, odrobiną oliwy, łyżeczką siekanego szczypiorku, dwoma szczyptami soli i taką samą ilością pieprzu.

Sałatka cebulowa

Jedną dużą czerwoną cebulę (jest mniej ostra, co jest warunkiem powodzenia) kroję w krążki (nie bardzo cienkie), podlewam oliwą i odrobiną soku z cytryny, sypię po szczypcie soli i cukru. Dodaję odrobinę posiekanej świeżej papryczki chilli (może być też suszona, w proszku) i połówkę pokrojonego w kosteczkę, obranego ze skóry pomidora, mieszam. Na koniec dodaję drobno siekanej zielonej pietruszki.

Zarówno sałatka z cebuli, jak i opisany wyżej twarożek curry rewelacyjnie pasują do klopsików z mielonego mięsa, tak ciepłych, jak i zimnych.

Hacktaetschli

Oto wariant popularnych w Polsce kotletów mielonych, pochodzący z mojej rodzinnej Szwajcarii.

Pół kilo siekanego (lub mielonego) mięsa - może być wieprzowe, wołowe, cielęce, kombinacja wieprzowej karkówki pół na pół z kurczakiem - mieszam z jedną posiekaną cebulą.

Marchew średniej wielkości pokrojoną w drobną kostkę (w żadnym wypadku tartą!) i ok. 100 g skrojonego w kosteczkę pora (tylko biała część!) lekko podsmażam na oliwie, na tyle, żeby pozostały chrupkie.

Jedną startą bułkę pszenną wsypuję do 100 g mleka. Do mięsa wbijam 2 jajka, wlewam mleko z bułką, wsypuję podsmażone jarzyny. Solę i pieprzę dość obficie, i wyrabiam ręką na możliwie jednolitą masę. Formuję płaskie, okrągłe kotleciki, kładę na rozgrzany olej i smażę z obu stron na średnim ogniu, aż będą brązowe (uważać, żeby się nie przypaliły na czarno!). Odpowiedni stopień zesmażenia poznaję przyciskając je do patelni palcem - mają być sprężyste, ale dość twarde (zwłaszcza w przypadku wieprzowiny i drobiu mięso powinno być całkowicie ścięte).

Specyficznego charakteru nadaje im marchewka, ekscytujące jest zwłaszcza niecodzienne spotkanie chrupkości zimnej cebuli (sałatka cebulowa) z chrupkością ciepłej marchewki.

Sałatka Cezara

To surówka bardzo popularna zwłaszcza w Ameryce.

Liście sałaty, najlepiej "lodowej", tej chrupkiej, polewam sosem, który przygotowuję mieszając dokładnie łyżeczkę wyciśniętego lub startego czosnku, dwie łyżeczki oliwy, dwa plastry usmażonego na chrupko i posiekanego boczku, łyżkę soku wyciśniętego z cytryny, dwa roztarte fileciki anchois, dwie łyżki kwaśnej śmietany i garstkę parmezanu. Z wierzchu posypuję drobnymi grzaneczkami i siekaną pietruszką.

Sałatka mieszana

Do miski wkładam pół stołowej łyżki musztardy, łyżkę soku z cytryny i ucieram z dwoma łyżkami oliwy. Liśćmi sałaty, najlepiej kilku różnych gatunków, "wycieram" miskę. Sałatę obsypuję krewetkami usmażonymi na oliwie z czosnkiem. Niektórym takie danie wystarcza za cały letni lunch.

Urlop przysługuje także i kucharzom, żegnam się więc z Czytelnikami na miesiąc

...........