Strona główna  

Omlety

Omlety

Omlet z pieczarkami lub z szynką, omlet serowy, omlet hiszpański, omlet japoński

Przyrządzanie omletów nie jest wcale tak trudne, jak to się może wydawać. Najważniejsze, żeby patelnia była czysta i żeby nie smażyć na zbyt wielkiej ilości masła.

Zabierając się do omletu, należy przede wszystkim dysponować dobrą patelnią, najlepiej teflonową, taką, do której jaj- ka nie będą przywierać, bo inaczej wyjdzie jajecznica i cała robota na nic. Na omlet z 3 jaj najlepiej nadaje się mała patelenka.

Jajka wybieram duże, 60-gramowe i - rzecz jasna - możliwie jak najświeższe. Ubijam jajka nie za mocno i zawsze dopiero w ostatniej chwili przed wlaniem ich na patelnię.

Omlet z pieczarkami lub z szynką

Dwie duże pieczarki (na 3 jajka) obieram, przekrawam na pół i kroję w 3-4-milimetrowe plasterki. Na małej patelni rozgrzewam łyżeczkę masła i podsmażam na średnim ogniu pieczarki na złoto, po czym posypuję szczyptą soli i świeżo zmielonego pieprzu, zdejmuję na talerzyk i wycieram patelnię papierem.

Kładę na patelnię pół łyżeczki masła. Energicznie rozbijam widelcem jajka w miseczce i wlewam je na patelnię. Wsypuję pieczarki. Smażę trzymając nieustannie w ręce uchwyt patelni i co chwila szarpię ją energicznie ku sobie, tak że omlet zawija się na patelni.

 

 

Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji (kwestia gustu) zrzucam omlet na talerz i formuję ostatecznie za pomocą płóciennej szmatki - omlet powinien mieć kształt rogala.

Identycznie postępuję w przypadku omletu z szynką.

Omlet serowy

Ubijam jajka ze szczyptą soli i pieprzu i wylewam na pół łyżeczki rozgrzanego masła. Chwytam za rączkę patelni, odsuwam ją najpierw lekko w kierunku od siebie, po czym gwałtownie szarpię ku sobie.

Posypuję omlet tartym żółtym serem (50 g na 3 jajka) z gatunku rozpuszczających się (np. ostry cheddar albo łagodny szwajcarski ementaler - w każdym jednak wypadku smak potrawy będzie inny) i składam na pół. Zawijam brzegi tego półksiężyca i przekładam na talerz, spodem do góry.

Na wierzchu układam 5-6 plastrów brie lub camemberta i wkładam do piekarnika z ogrzewaniem od góry.

Gdy ser przypiecze się lekko i nad- topi, omlet jest gotowy.

Omlet hiszpański

Nie jest to typowy omlet z Kraju Corridy, jako że Hiszpanie robią go najczęściej z samymi ziemniakami albo cebulą, świetnie jednak sprawdza się na stołach na wschód od Pirenejów.

Podsmażam na maśle łyżkę grubo siekanej cebuli, dodaję pokrojone w plasterki 4 zielone i 4 czarne oliwki, łyżkę obranego ze skórki i posiekanego pomidora, mieszam, wbijam 3 roztrzepane jajka.

Po niecałej minucie przekładam patelnię do pieca (120×C). Wyjmuję po ok. 2 minutach, potrząsam patelnią, żeby omlet uwolnić, i podaję "na płasko".

Omlet japoński

Na zakończenie całkiem nietypowy, choć wielce smakowity omlet na słodko.

Wbijam do miseczki jajka i na każde 3 jajka - łyżkę sosu sojowego (najlepiej japońskiego), łyżkę sake lub kuchennego wina mirin (można eksperymentować z innym winem deserowym, ale to już niezupełnie to samo) oraz łyżkę cukru. Ubijam nie za mocno widelcem, choć Japończycy robią to zawsze pałeczkami, ale oni prawie wszystko wolą robić pałeczkami.

Na dużej patelni podgrzewam odrobinę oleju i wylewam na to kapkę masy jajecznej, ale tylko tyle, ile trzeba, żeby pokryć cienką warstwą całe dno. I już po chwili, jak tylko zacznie się ścinać, zwijam całą tę warstwę w rulon, posługując się drewnianą łopatką. Trzeba to robić na tyle ostrożnie, żeby się nie porwało, ale i zwijać jak najściślej, tak żeby pomiędzy zwojami rulonu nie było w ogóle powietrza. (Japończycy robią swoje omlety na kwadratowej patelni, co trochę ułatwia sprawę - u nas nie ma takich patelni, ale można eksperymentować z prostokątnymi teflonowymi blachami.)

Następnie przesuwam cały rulon na przeciwległą stronę patelni (żeby zwijać dalej w tę samą stronę), dolewam 1-2 łyżki jajek - tylko tyle, żeby zakryć około pół patelni, ale tak, aby krzepnąca masa stykała się z rulonem. Powtarzam tę czynność aż do wyczerpania masy (3 jaja powinny wystarczyć na 6-7 dolewek).

W Japonii są dwie szkoły - jasnego omletu i ciemnego, w zależności od stopnia zesmażenia. Radzę postępować w tym wypadku według swojego gustu.

Gotową roladę kroję w plastry i na wydaniu skrapiam sosem sojowym. Można podawać z ryżem.

...........