Strona główna  

Lato

Lato, czyli lekko i łatwo

Faszerowane pomidory, parfait kefirowy, tatar z awokado, ragout jarzynowe, sandacz Małgosia

W gorące dni też się je i przyjmuje gości. Wolimy wtedy potrawy lekkie, wolimy też nie zanadto się napocić w kuchni.

Proponuję dziś kilka typowo letnich potraw, nietrudnych do przyrządzenia, a pysznych i efektownych. Na początek klasyk, ale na sposób specjalny.

Faszerowane pomidory

Czterem pomidorom ścinam wierzch i drążę je. Dwa inne pomidory wrzucam na moment do wrzątku, zdejmuję z nich skórkę, wyrzucam pestki i sok, kroję w drobną kosteczkę. Siekam garść liści bazylii. Biorę 200 g białego sera, najlepszy byłby mascarpone, ale z braku tej trudno dostępnej na polskim rynku włoskiej ingrediencji zadowalam się zwykłym, tyle że "zmiękczam" go 50 g śmietany. Wbijam do sera trzy żółtka i mieszam drewnianą łyżką na jednolitą masę, dodaję pianę ubitą z białek, wrzucam pokrojone pomidory z bazylią, dodaję szczyptę - dwie soli.

Wydrążone pomidory wypełniam masą serową równo z brzegiem, układam na blasze i zamykam w piekarniku (200iC).

Zobacz więcej
 

Parfait kefirowy

Oto potrawa nieco kosztowna, bo wśród składników jest drogi kawior, ale efekt jest oryginalny, wykwintny i fantastycznie orzeźwiający.

Rozpuszczam w wodzie 15 g żelatyny (najlepsza w listkach). Pół litra kefiru wlewam do miski, dodaję około łyżki koniaku albo wódki, tyle samo soku wyciśniętego z cytryny, mieszam, dodaję żelatynę, znowu mieszam i odstawiam do lodówki do schłodzenia.

Ubijam 100 g śmietany kremówki i dodaję ją do kefiru, kiedy tylko zacznie się ścinać. Teraz dodaję 50-100 g kawioru, czerwonego lub czarnego, a najlepiej pół na pół. Wlewam na wpół zastygły kefir do wyłożonej folią rynienki do terrine albo czegoś innego, co nada potrawie kształt (najlepiej podłużny) i wstawiam z powrotem do lodówki.

Po jakimś czasie kefir daje się już kroić nożem. Podaję go w plastrach polanych sosem z jogurtu i drobno siekanego koperku.

(Zamiast kawioru można też dodać czego innego, np. drobniutko pokrojone jarzyny.)

Tatar z awokado

Tę prostą sałatkę przygotowuje się w niecałe 10 minut.

Przepoławiam owoc awokado (wzdłuż), wyjmuję pestkę (nadziewając ją jednym uderzeniem na nóż), kroję w ćwiartki, zdejmuję skórkę (można łyżką). Dwa pomidory obieram ze skórki (sparzywszy wrzątkiem), przekrawam na pół w poprzek, usuwam pestki i kroję w kosteczkę. Dodaję łyżkę posiekanych kaparów i wyciskam na to pół cytryny. Kroję w kosteczkę trzy ćwiartki awokado (ewentualne ciemne punkciki trzeba usunąć), solę, pieprzę, mieszam, dodaję kropelkę tabasco. Czwartą ćwiartkę kroję w podłużne plastry i układam wachlarzykiem na talerzu. Sałatkę formuję w walec, który przystrajam resztką pomidora.

Ragout jarzynowe

Około 100 g ugotowanych szparagów kroję w poprzek na 2-3 cześci, 3-4 grzyby średniej wielkości kroję w półćwiartki (mogą być pieczarki), obrane łodygi selera naciowego (100 g) kroję w 5-centymetrowe słupki, a następnie w zapałkę; por, marchewkę i fenkuł, czyli koper włoski (po 100 g) w nieco grubsze słupki. Wrzucam do wrzątku marchew, chwilę później seler i fenkuł, wreszcie pora i gotuję do miękkości.

Na roztopione masło wrzucam pieczarki, garść kiełków sojowych i garść zielonego groszku. Chwilę smażę mieszając, po czym dodaję resztę warzyw, sól i pieprz do smaku. Warzywa powinny zachować chrupkość. Osobno podsmażam na maśle trochę krewetek (surowych, rozmrożonych), dorzucam do nich szparagi. Gotowe warzywa wykładam na talerz i obkładam szparagami i krewetkami.

Składniki można dobierać dość dowolnie i brać to, co obecnie jest świeże na rynku.

Sandacz Małgosia

W uzupełnieniu lekcji poświęconej szparagom prezentuję mój własny sposób na rybę, ze szparagami w charakterze jarzyny.

Do miseczki sypię ziarno sezamowe, siemię lniane i mak. Obieram cienko skórkę z cytryny, samo żółte, bez białego, i blanszuję ją, czyli obgotowuję we wrzątku. Siekam drobniutko i mieszam z nasionkami.

Kroję filet skośnie na około półcentymetrowej grubości plasterki, posypuję je solą i pieprzem. Każdy plaster obtaczam w mące, potem maczam w białku, ale tylko z jednej strony, wreszcie wkładam w panierkę, ale tylko tą jedną stroną, i kładę na rozgrzany olej z dodatkiem masła (żeby ryba nie przywarła do dna), smażę z obu stron, najpierw panierką do spodu (bo inaczej się wygnie i nierówno usmaży).

Układam na talerzu razem z ugotowanymi szparagami i na wydaniu polewam szparagowym sosem, który otrzymuję z wygotowanej zupy (patrz zupa szparagowa).

Można też zrobić sos rybny, zaciągając śmietaną zredukowany wywar rybny.

...........